Co brząkając obiad płacił
Jeden będąc w gospodzie, kędy drudzy jedli,
Siedział daleko misy, oni bliżej siedli.
Ano jeść i prze tamty było barzo mało,
Temu prawie na szpicy nic się nie dostało.
Wyjął złoty i począł im brząkać na stole:
"- Gospodarzu, toć płacę, mój miły sokole!
Bo jakom ja z daleka, nic nie jedząc, krząkał,
Także się ty nasłuchaj, kiedyć będę brząkał."


Czytany: 1017 razy

R E K L A M A

=>