Na samotnej wyspie
... szeleścił liść szeptem i... ciszą na wietrze
w traw poszumie gubiłam oczko za tobą
z uśmiechem na twarzy muskanej powietrzem
jak aksamit... to urocza kochany – młodość

gdy z dłonią dłoń, gdy milkliśmy nie mówiąc nic
idąc ścieżkami, co do spełnienia wiodły
przez pole ognia, co rozgrzewał pozwalając być
naszym nocom… to miłość kochany – głodna

na samotnej wyspie rozkwitał nocą kwiat
zmysłowy o woni z nutą bergamotki
przez głębię mroku unosił ją gwiezdny wiatr
miłosny flakon... to aromat kochany – słodki

w ametystach nocy za zapachem skryci
na samotnej wyspie... ta celebra wciąż trwa
echem tamtych nocy rozbrzmiewa, zachwyca
w katedrze duszy... to nieskończona miły – msza.

Czytany: 315 razy


=>

Najnowsze















Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ