Złudne nadzieje


Wiersz ze starych zeszytów,
szkolne lata koniec podstawówki.



Myślałam że do mnie napiszesz
i list od Ciebie otrzymam
czy dobry będzie czy smutny
ja przecież wszystko wytrzymam

czekałam dni wiele nic z tego
nadzieją karmiłam się złudną
nie będę więcej nalegać
odpisać nie chcesz to trudno

wierzyłam że za dni kilka
listonosz do drzwi zastuka
lecz Ty jak kamień milczysz
a dla mnie to nowa nauka

myślałam gdyż jesteś skryta
że list Twe serce pocieszy
a Tobie jest obojętny
odpisać się wcale nie śpieszysz

wierzyłam lecz teraz przestałam
i gniew mnie od środka rozsadza
już więcej nie będę prosiła
przyjaciół się tak nie zdradza.


Czytany: 276 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: