Co się nie chciał spowiedać, iż się zona spowieda
Jeden, co miał złą żonę, spowiedać się przyszedł.
Mnich do niego z postawą z zakryStyjej wyszedł.
Rzekł mu, iż: "- Wasza pani teraz też tu była,
A na świętej spowiedzi wszytko wyliczyła."
Ten rzekł: "- Już się mnie, księże, spowiedać nie trzeba.
Wszytko ta wywołała pewnie, jako trzeba,
Na mię i na są siady, i- by co wiedziała -
I na Boga, to mi wierz, żeć by powiedziała."


Czytany: 3764 razy


=>

Najnowsze


























Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ