Dziewczyna w potrzebie...


Przyjdę do ciebie zimną nocą.
Przybiegnę, ledwo zgaśnie zły dzień.
Drogę przez bagna gwiazdy ozłocą.
Jakże uroczą będzie twoja sień.

Niestraszne mi wilki, sowy, niedźwiedzie.
Bo słyszę, jak twoje serce samotnie bije.
Przez góry, przepaście, szlak mój powiedzie.
Z radości rzucisz mi się na szyję.

Wśród wycia wichury, powiesz gdzie są bezpieczniki.
Po to, abym mógł przywrócić dobry humor i prąd...
Ożyje laptop, żarówki i gorące piecyki...
A wtedy szepniesz: może już idź sobie stąd?

Oskar Wizard


Czytany: 291 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: