Tam na Golgocie
Ten śmietnik na przedmieściach Jerozolimy
A na nim odpadki i niepotrzebne przedmioty,
To miejsce, gdzie naszego Pana wyrzuciliśmy,
Ten śmietnik to właśnie Golgota.

Wyrzuciliśmy tam naszego Zbawcę,
Który za nas krew przelał z miłości.
Wyrzuciliśmy Go, jak coś nieprzydatnego,
Jak nic nie wartą rzecz, z oschłością.

Krzyczeliśmy: "e;Na krzyż z Nim!"e;, "e;Ukrzyżuj Go!"e;.

Nic złego nie zrobił, w niczym nie zawinił
A tłum opętany, Jego cierpieniem się napawał,
popychał, pluł, bluźnił, krzyczał,
W swym zwierzęcym pędzie nie ustawał.

Nikt Mu nie współczuł, ani pomóc nie chciał.
Szymona z Cyreny żołnierze zmusili,
By belkę krzyża podniósł kawałek,
Czym niewielką ulgę Mu uczynił.

Weronika chustą twarz otarła Jego,
Ukojenia małą chwilkę przyniosła dla Pana naszego.
W zamian otrzymała wizerunek Boski,
Bo Pan docenia nasze najdrobniejsze troski.

Kobiety, patrząc na cierpiącego, się użalały,
Ale On dał im radę, by o swoich synów dbały.
Trzy razy upadł, odarto Go z szat
I do krzyża przybito.

To na nim zawisł Bóg- Człowiek,
Który nikomu nie zrobił nic złego.
To tam, na Golgocie.

18.04.2014r.



Czytany: 187 razy

R E K L A M A

=>