Wyznanie
To nie razy, ni szarpanie Ciebie bolą,
Ani plucie, ni szyderstwo, ni podłości,
Tylko to, że nikt Cię, Panie, kochać nie chce,
Choć Twe serce tylko samą jest Miłością.

Ja wiem, Jezu, ja Cię teraz zrozumiałam.
Wiem, co czujesz za tym każdym jednym razem.
Bo ja sama tego, Panie, doświadczyłam,
Kiedy kochać tych, co wokół mnie są, chciałam.

Serce boli, kiedy kogoś chcesz przytulić,
A on Ciebie odpycha albo drwi.
Serce pęka, kiedy komuś chcesz powiedzieć,
Że go kochasz, a on śmieje się lub mści.

Ja wiem, Panie, co Ty czujesz, gdy chcesz dać nam
To, co dobre, a my przyjąć Cię nie chcemy,
Bo egoizm w sercach naszych zapanował
I że dobra Twego przyjąć nie umiemy.

Wiem, co czujesz, bo ja tego doświadczyłam,
Kiedy czas podzielić chciałam swój z kimkolwiek,
Kiedy uśmiech szczery podarować chciałam,
Ja wiem, Panie, chociaż jestem taka mała.

Ja wiem, Jezu, jak to bardzo mocno boli.
Dużo mocniej niż ciała uderzenie.
Ja wiem teraz, mój Panie, co to znaczy,
To cierpienie przez nasze odrzucenie.

Ale kocham, tak jak Ty, aż do ostatku,
Aż się serce moje we mnie wciąż rozpływa.
Ale kocham, chociaż tego nie chce przyjąć
Żaden brat mój, ani żadna siostra żywa.

Żal to wielki, to bardzo mocno boli,
Nawet mocniej niż ciała uderzenie,
Że miłości nikt, Panie, przyjąć nie chce,
Rzeczywiście to największe jest cierpienie.



Kocham Cię mój drogi Panie Jezu.
Tak bardzo dobrze Ciebie rozumiem.
Tak bardzo mocno Ciebie kocham.               
Teraz wiem co znaczą słowa:
"e;Cierpienie jest suknią ślubną miłości"e;

30.03.2014r.


Czytany: 200 razy

R E K L A M A

=>