Oczekiwanie
Deszcz pada, ciemno wokół,
A ojciec chodzi, omija kałuże.
Dziecka swego szuka i serce go boli,
Zaraz chyba pęknie, nie wytrzyma dłużej.

Tak wiele dni już czeka stęskniony.
Martwi się i smuci, i cierpi strapiony.
On dla syna pragnął szczęścia i miłości,
Dlatego o los jego bardzo jest zmartwiony.

Ma u siebie w domu dostatek wszystkiego,
Chciałby go rozpieszczać i obdarzać łaską,
Jednak marnotrawny nie docenił tego,
I na swoją rękę zaczął życie własne.

Czeka Pan cierpliwie, szanuje jego wolę.
Może syn się ocknie i wróci do niego,
Przecież nigdzie w świecie nie będzie mu lepiej,
Niż przy boku Ojca tak kochającego.

25.03.2014r.

Czytany: 245 razy

R E K L A M A

=>