Samotność




/wiersz z szuflady-
lata stanu wojennego/

Gdy przychodzi samotność
i swą pustkę roztoczy
ciągnie się jak wieczność
płaczą czyjeś oczy

I wybucha w nas buntem
brak jakiegoś zajęcia
aby chwilę odetchnąć
i te złe myśli spętać

Z kąta w kąt uciekamy
bez wytchnienia nerwowi
przyglądamy się sobie
na coś ciągle gotowi

I styrani tym życiem
bez rozrywki i ludzi
ciągle czegoś szukamy
wciąż coś chcemy rozbudzić

Tą uśpioną iskierkę
która staje się lekiem
gdy znikną obawy wszelkie
innym jesteś człowiekiem.

Autorka L.Mróz-Cieślik

Czytany: 243 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: