Na Placu Świetego Piotra
W Rzymie na Placu Świętego Piotra tłum ogromny czeka na tę wielką chwilę,
Z entuzjazmem słów wysłuchał upragnionych: Habemus Papam Cardinalem Wojtyła.
O cóż to za radość dla nas Polaków, bardzo mocno nas Bóg umiłował,
Że na papieża tam na Watykanie naszego rodaka powołał.

W Rzymie na Placu Świętego Piotra padł wystrzał, cały tłum zmieszany, strwożony.
Nagle zamęt, niepokój, to zamach, ojciec święty słabnący, skrwawiony.
Kulę jednak schwyciła Matka Boska Fatimska, obroniła syna wiernego,
Bo któż śmiał podnieść rękę na głowę kościoła, na Jana Pawła II.

Toż to woła o pomstę do nieba, Ali Agca trzymał w ręku pistolet,
Ale papież winnemu darował, jak Pan Jezus, bo to wielki człowiek.
I odwiedził go nawet w więzieniu, dając naukę całemu światu,
Żeby wybaczać wrogowi tak, jak wybacza brat bratu.

W Rzymie na Placu Świętego Piotra tłum ogromny stoi, płacze łzami rzewnie.
Nasz drogi ojciec już od nas odchodzi, bo misję swoją do końca wypełnił.
Tłum ogromny szlocha, bo bardzo go kocha, chce mu towarzyszyć w jego umieraniu.
Płoną serca, drży powietrze, cały świat zatopiony w modlitewnym czuwaniu.

W Rzymie na Placu Świętego Piotra, biją dzwony zwiastujące radość nieba,
Bo do Chwały Pana dzisiaj już wstępuje Papież Pielgrzym, który dał nam to co trzeba.
Tłum ogromny modli się żarliwie i dziękuje za osobę jego świętą,
I głośno domaga się subito sancto, bo ten człowiek był postacią niepojętą.

02.04.2014r.

Czytany: 228 razy

R E K L A M A

=>