Co podle żony nie chciał w niebie sieść
Chłopu żona umarła, a on rychło potem,
I kołatał do nieba, nic nie myśląc o tem.
Otworzył mu święty Piotr:"To tobie za ono,
Coś mi więc czasem pośćił, będzie otworzono.
Idziż, siądź podle żony!" A ten się nazad precz wrócić chciał.
Rzekł Piotr, iż: "- Jest" - a ten się nazad precz wrócić chciał,
Mówiąc:"Wierzę, iż wilcy - i ci będą w niebie;
Ja wolę precz, bo nie chce mieć jej podle siebie".


Czytany: 1280 razy

R E K L A M A

=>