>> Najnowsze  >> Autorzy  >> Użytkownicy  >> Zaloguj 

Malina
Malina mój rym będzie, Apollo bez brody,
Godna jest lutnia twoja tak wdzięcznej jagody!
I wy, złotowłosego ojca śliczne córy,
Które źrzódła strzeżecie Kastalijskiej Góry,
Do mnie się społem spieszycie, owoc lub nienowy
Nowa ja na wasz ołtarz niosę malinowy.
Ale ty nade wszystko, piękna nimfo moja,
Nakłoń ucha, u twego ja śpiewam podwoja.
Natenczas gdy Kupido, syn złotej Cyprydy,
Jak z gniazda wyleciawszy z macierzyńskiej Idy,
Pyszny złotym sajdakiem i złotymi pióry
Wybił się aż na sam wierzch Olimpowej góry,
Gdzie poważny Jupiter z niebieskiej ławice
W radzie obłocznej ziemskie rozmierzał granice,
Płochy, nieunoszony, matki swojej rady
Nie słuchając, wnet z bóstwem samym szukał zwady;
Wyliczając swe męstwa i potęgi hardzie
Brawował wszytkie bogi ku ich wiecznej wzgardzie.
Czym bóstwo obruszone radę uczyniło,
Jakoby się takiego despektu zemściło.
Dekret stanął, że za to zuchwalca małego
Banitem uczyniono z Olimpu jasnego.
On surowego gniewu i tak ciężkiej winy
Uchodząc między leśne schował się gęstwiny.
Tam sajdak, tam z kołczanem ostre swoje strzały
Zawiesiwszy występku płakał czas niemały,
A ciepłe łzy skupione na gęste krzewiny
Wdzięczny owoc, szkarłatne wydały maliny.
Skąd zapach wonny zaszedł Pafu matczynego,
Za którym wnet wygnańca nalazła swojego.
On matkę widząc zaraz piersi wonią nową
I wargi jej całując natchnął malinową,
Skąd zaraz koralowi cera się zmieniła
A przy woniej malinie farby ustąpiła.
Już się nowym sam Wulkan wargom przypatruje,
Gdy w Lemnie spracowany żonę swą całuje.
Natychmiast malinowe te wargi sprawiły,
Że w sieć Marsa zbrojnego żelazną wprawiły.
Za czym rozruch po niebie z tak małej przyczyny.
Już sam Jowisz począł się pytać o maliny,
A sprawiony w tej mierze od swojej własnej córy,
Spuścił się z nieba na dół łabęcimi pióry
Do ślicznej Ledy wonią malin uwiedziony.
I natenczas kiedy był w wołu przewierzgniony
Z nadobną Europą przez morze się pławiąc,
Zdybał ją malinami przy kwiatkach się bawiąc.
Maliny stąd w tej wadze, że zawsze na wety
Flora je dawać musi, ilekroć bankiety
Odprawują mieszkańcy Olimpu jasnego.
Maliny do napoju zapach niebieskiego
Niezwyczajny przydają; gdy bogowie piją,
Ganimedes z maliną miesza ambrozyją.
Nie tylko górni lubią maliny bogowie,
Ale i wodne nimfy, i leśni faunowie,
Oready i polne Napeje, Dryjady,
Hamadryjady społem malinom są rady.
Dafne, nim się w bobkowe drzewo obróciła,
Przed Febem uciekając malinami żyła.
Mieszaniec Chiron między głuchymi lasami
Młodego Achillesa karmił malinami.
Kto wie, kędy Simois i też Ksantus bieży?
Gdzie Troja w swych ruinach pogrzebiona leży?
Kędy się trzy boginie o jabłko sądziły?
Gdzie stopy onej greckiej Heleny chodziły?
Ilijon zacny i też zamki Pergamowe? -
Wszytko opanowały krzaki malinowe.
Sama na złość Junonie Wenus to sprawiła,
By malina wszytkiego wiecznym świadkiem była.
Lecz nie dosyć, że wdzięcznym zapachem maliny
Wonne zioła przechodzą arabskiej krainy
I kadzidła sabejskie, i te wszytkie wonie,
Które Flora zamknęła w swym pachnącym łonie,
Cudowną nad wsze insze jagody moc mają,
Że jednako i chłodzą, i też zapalają.
Gdy skryty ogień w ludzkie zakradnie się żyły,
Niejednego maliny od śmierci wróciły,
Sok zdrowy z siebie dając. Rozliczne napoje
Od malin zawsze biorą miłe smaki swoje.
Serce z malin największy swój posiłek czuje,
Maliną kabalista sztuki dokazuje.
Malinasz sama sprawi, tylko w swoim rzędzie
Chciej przestawić litery, że Namilsza będzie.
Tej kwoli ta malina piórem rysowana,
Z rąk bogini miłości jej samej oddana.
A wy, o Mnemozyny, proście Apollina
O dekret helikoński: Niech żyje malina!

Czytany: 1213 razy


=>

Najnowsze























Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ