400
Czterysta wierszy się urodziło,
to spora ilość, jakby nie było.
Jedne o szczęściu, drugie o smutku,
tak się tworzyły...choć pomalutku.

Nie wszystkie lekko mi się pisało,
nawet trudnawo czasem bywało
lecz zawsze jakoś do przodu brnąłem
i to co chciałem, to osiągnąłem.

Najlepsze były lekko pisane,
takie są zwykle mile widziane
i takich właśnie najwięcej pragnę.
Ile ich będzie, kto to odgadnie...

24.03.2014

Autor : mirek.sokol@interia.pl

Czytany: 242 razy

R E K L A M A

=>