Małe cacko Syrenka-z cyklu klapka wspomnień




Syrenka Trabant stara Warszawa
dziś to klasyka miłe wspomnienia
dochodzi jeszcze czeska Zastawa
i Zaporożec wychodzi z cienia

miałam Syrenkę taką niebieską
przemalowaną po kilka razy
przez dzieci zwana małą pinezką
dziś bardzo miło mi się kojarzy

Skarpeta nazwa ta się przyjęła
która śmieszyła mnie osobiście
gdy woń niemiła z rury płynęła
podróżowałam w dymku asyście

trzeba ją było popychać często
do ruchu wkręcać nim zaskoczyła
gdy odnieśliśmy w końcu zwycięstwo
jaka doprawdy to radość była

zobaczył kiedyś ktoś z zagranicy
jak stała sobie w swej małej skrytce
zdziwiony patrzył z rogu ulicy
i fotki robił jak celebrytce

dla nas zwyczajna dla niego cacko
kto by przypuszczał że za lat dzieści
będzie i dla nas taką atrakcją
i nowożeńców nawet pomieści

dziś ma pociechę z niej kolekcjoner
a pasjonata nie lada gratkę
nasza syrenka z pierwszych aut pionier
urozmaica mą wspomnień klapkę.

Autorka L.Mróz-Cieślik

Czytany: 185 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: