Asonansem*
Marcowe ciepło roztańczyło
figlarne pyłki na leszczynie,
tak jakby chciało z wielką siłą
powiedzieć koniec starej zimie,

w zaspanych myślach zbudzić zieleń,
otrząsnąć marazm. Spójrz, kochany,
wszystko jest inne, młode, świeże,
z wygładzonymi konturami

jutra. I cóż, że nawet czasem
od lepkich mgieł poranki ciężkie;
brzmią już łagodnym asonansem
nienapisane nasze wiersze.

(*asonans – rym niedokładny, polegający na identyczności samych tylko samogłosek)
15.03.2014 r.

Czytany: 358 razy


=>