Hubertus konny
lisi ogonie powiewający
w surducie jeźdźca tak jak w zieleni
trawy która się rosą spłomieni
i zadrży saltem jeźdźca już w słońcu

a niecierpliwe konie parskają
ruszają – wiją się za ogonem
galopem nagłym gnają szalone
dziś amazonkę za lisa mając

już ziemia dudni werblem miarowym
i wita jeźdźca kopyt odbiciem
pościg szalony z Mastrem na świcie
a wietrzyk wieje nam już zza głowy

Czytany: 310 razy


=>

Najnowsze


























Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ