Plastikowa butelka-z cyklu klapka wspomnień




Dziś niezdrowa to liderka
rozkłada się długie lata
była dawniej ta butelka
symbolem lepszego świata

kiedyś gdy ją zobaczyłam
zapragnęłam mieć jak dziecko
jakaż wielka tkwiła siła
że kusiła tak zdradziecko

kiedyś jechałam pociągiem
z pewną niemiecką parą
gdy pan butelkę wyciągnął
to ile w niej było czaru

napój mienił się bosko
taką mieć zamarzyłam
oni jechali beztrosko
ja się zapytać wstydziłam

rzucili pustą butelkę
taką przejrzystą i lekką
ja ją przykryłam sweterkiem
na sercu zrobiło się ciepło

strzegłam jej potem jak oka
służyła dla moich dzieci
lekka pojemna wysoka
trafiła w końcu do śmieci

pełno ich było wszędzie
zachłysnęliśmy się światem
kto by pomyślał że będzie
za kilka lat naszym katem

dziś tylko jest zaśmieceniem
wracamy do szklanych rzeczy
dla starszych miłym wspomnieniem
w tej kwestii nikt nie zaprzeczy.

Autorka L.Mróz-Cieślik

Czytany: 314 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: