Wiosenna impresja


Słonko trawniki opatuli
Łąka płaszcz mgielny wnet utraci
I tylko w trawie już nagrzanej
Błysną czasami męskie gacie.

Mrówki podążą do pończoszki
Pani zakrzyczy przerażona
Oraz pogubi piękne wstążki
I epopeja zakończona.

Czytany: 279 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: