Nocne rozważania


Mija godzina po godzinie
wcale nie jestem zaspana
w bezsenności czas płynie
może tak trwać do rana

wenę poczułam wyraźną
więc napiszę coś może
i już swą wyobraźnią
nowe wierszyki tworzę

a tak kocham nad życie
ciemnej nocy przestrzenie
kiedy wszyscy już śpicie
ja mam wtedy natchnienie

noc spokojna i cicha
tak łagodna jak matka
nic wokoło nie słychać
tonie w mroku i światłach

chociaż ranek niebawem
w moje okno zapuka
pora kończyć zabawę
dnia się nie da oszukać

Autorka L.Mróz-Cieślik

Czytany: 255 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: