Fatum
Niedopowiedzeniem wiosna spochmurniała,
i choć pierwszą zieleń w metafory wplata,
ich enigmatyczność jest nazbyt zszarzała,
by marzeniom utkać z nich drogę do lata.

Każdy zmierzch z tęsknotą czeka na poranek,
licząc, że się wreszcie przebudzi z letargu,
lecz karty na jutro już dawno rozdane
i brak akceptacji dla jałowych targów.

Gdy fatum niczego nie ma do dodania,
a prognozy wieszczą dni coraz zimniejsze,
czy da się skutecznie nadzieję osłaniać,
by zakwitła ciepłym, pozytywnym wierszem?

Czytany: 199 razy

R E K L A M A

=>