Imieniny


Po co tu pisać o imieninach
Przecież to czysta jest paranoja,
Kiedy kochana moja dziewczyna
Silnej tęsknoty dziś nie ukoi.

Jeszcze mam w uszach jej głosik słodki
Żoneczki prędko też nie zobaczę,
To czują nawet malutkie kotki
Od dawna smutno za panią płaczą.

Tam gdzie niemieckie płaskie równiny
Do morza biegną a gęste lasy,
Zdobią horyzont półkolem sinym
Żona pracuje - nie ma wywczasów.

Dziewczyna, żona - co za różnica
Tęsknię ogromnie będąc przy koniach
A serce z żalu wciąż głośno krzyczy:
Moja tam jesteś i zawsze moja.

Czytany: 407 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: