Smutek


mrok czasem przesłoni jasną stronę życia
i już smutek goni radość nie zachwyca
on przejmuje rolę odpędza uśmiechy
odchodzą swawole i wszelkie uciechy

coś będzie od środka gryzło dokuczało
zdominuje uśmiech sponiewiera ciało
jak woda i ogień tak się kręci droczy
przejmie cały dzień i nie da spać w nocy

przychodzi nie w czas lubi się zasiedzieć
oczy toną w łzach trudno coś powiedzieć
może mu się znudzi przyjdzie ukojenie
godzina się dłuży to wielkie cierpienie


Czytany: 215 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: