Temperówka



Edukację zakończyłem wiele lat temu.
Lecz zawsze tkwił jakiś niedosyt wiedzy we mnie.
Indeksem mógłbym pomóc losowi krnąbrnemu.
We współczesnej szkole poczułem się przyjemnie.

Już nikt nie krzyczy i zrzynać zadań nie trzeba.
Materiały są szybko na pocztę wrzucane.
Moje ściągi były godne zachwytu nieba...
Dziś nauczanie jest skomputeryzowane.

Są ze mną trzej koledzy i dziewczyn trzydzieści.
Troszkę obawiamy się lekcji anatomii.
Gdy ruszy wyobraźnia, wiedza się nie mieści.
Widząc krągłości ud, jesteśmy nieprzytomni.

Czasem wieczorem jakiś przyrząd zdobyć trzeba.
Koleżanka użyczy swojej temperówki...
Lecz żona krzyczy, że sięgam cudzego nieba.
Twierdzi, że do randek wymyśliłem wymówki!

Jaki więc z tej historii wynika morał?
Nie odkładaj nauki na wiele lat potem.
Dostanie wprawdzie dyplom ten, kto się postarał...
Lecz temperówka może wiązać się z rozwodem.


Oskar Wizard

Czytany: 120 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: