A to problem...


Ząb mnie boli jak cholera,
co mam zrobić... dziś niedziela.
Ciągle muli i świdruje,
jeszcze trochę to zwariuję.
W kółko chodzę, klnę pod nosem,
tego dłużej już nie zniosę.
O dentyście pomyślałem,
lecz ja jego tak się bałem !!

A cierpienie moje trwało,
jeszcze bardziej mnie bolało.
W końcu rady już nie dałem,
do dentysty poleciałem.
Chwila grozy tam nastała,
lękiem strasznym napawała...
Długo jednak to nie trwało,
-myk i już mnie nie bolało.

19.02.2014

Autor : mirek.sokol@interia.pl

Czytany: 220 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: