Wiara. Nadzieja. Miłość.



Wierzę w celowość swojego istnienia.
W tłuste, rumiane anioły też wierzę.
Do gwiazd powrócę, gdy zgaśnie moja Ziemia...
Jako człowiek ujarzmiam w sobie zwierzę.

Nadzieję mam na jutro lepsze niż wczoraj.
Czekam wciąż na drobne od losu uśmiechy.
Może zrozumiem też znaczenie słowa raj?
Doczekać chcę dnia, gdy znikną moje grzechy.

Nie pragnę słodko kochać lecz romantycznie.
Miód bowiem zbyt wiele pszczół do siebie zwabia.
W miłości cenię to, co autentyczne.
Niech twoja dusza na te trzy cnoty stawia.

Oskar Wizard

Czytany: 436 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: