pierwsza
gdzie się podziała ta pierwsza największa
tak wyjątkowa i niepowtarzalna
że myśl uparcie zagląda w kalendarz
wciąż powracając do tamtego lata

a ono śpiewa echem snów świetlistych
nieśmiałych dotknięć pierwszych pocałunków
czułych przytuleń szalonych bliskością
i spojrzeń w oczy sięgających duszy

chociaż już tyle wiosen upłynęło
żal cieniem znaczy szarą rzeczywistość
że los napisał odmienny scenariusz
i nasze ścieżki tak bardzo poplątał


Czytany: 325 razy

R E K L A M A

=>