Moja ławeczka zimą


Moja ławeczka zimą

Moja ławeczka do odsapnięcia
stoi dziś pusta nie ma zajęcia
nikt na niej usiąść nie zechce teraz
śnieg leży niczym miękki materac

mróz jak kleszcz przyssał się do poręczy
i tak do wiosny ją będzie męczył
dziś przypomniałam jak do niej poszłam
że jednak bliższa mi sercu wiosna

ptaków na drzewach słuchałam treli
i w dzień powszedni i przy niedzieli
a wkoło pięknie wszystko zielone
dziś w białym puchu ławeczka tonie

a przy niej ludek mały śniegowy
dla niego zima czas wyjątkowy
przycupnął obok do towarzystwa
widać dziś jemu ławeczka bliska

odeszłam stamtąd zmarznięta cała
jednak ławeczka w głowie została
gdy tylko zima odpłynie z prądem
pobiegnę do niej i znów usiądę.

L.Mróz-Cieślik

Czytany: 260 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: