Demony
Gdy wczoraj cieniem w teraźniejszość wrasta,
i coraz bliżej do końca podróży,
balansowanie na ruchomych piaskach
zaczyna nużyć.

Lecz gdy kurtyna bezgłośnie opadnie,
a scena ciszą w półmroku zatonie,
czy się odnajdę, szukając bezładnie,
po drugiej stronie?

Niepewność zawsze wyzwala demony,
ale się wszystkim przeciwstawić mogę,
gdy mi darujesz, żalem nieskażony,
uśmiech na drogę.

Czytany: 244 razy

R E K L A M A

=>