Sypie ciągle i zawiewa




Jak nie było to nie było
nagle spadł z ogromną siłą
a do tego zawierucha
wicher zerwał się i dmucha

sypie ciągle zaspy tworzy
zmiana duża były mrozy
ledwo odpuściły światu
to śnieg daje do wiwatu

biały puch i nawałnica
zasypana okolica
ludzie łopatami w biegu
odgarniają zwały śniegu

wciąż zawiewa z każdej strony
a śnieg sypie jak szalony
chyba szybko nie przestanie
aż strach co będzie nad ranem.

L.Mróz-Cieślik


Czytany: 205 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: