Naciera kolejna fala




przejął jednak władanie przegrywamy z nim w walce
jeszcze dni parę zostanie przed nami kolejne starcie
zakrada się bez litości i w lód wszystko zamienia
my zmarznięci do kości szukamy ciepłego schronienia

zdrowy jest i złe zarazki wymrozi wypędzi do czorta
lecz spotkanie nie igraszka musi być ciepła eskorta
przeczekać trzeba i cieplej ubierać się teraz wypada
tak na cebulkę najlepiej gdy ziąb okropny zakrada

koksownik ciepło wydziela ktoś się pomysłem wykazał
cóż fala kolejna naciera ta mroźna wstrętna zaraza
chociaż po co tyle krzyku styczeń prawie był na plusie
teraz mróz uwagę przykuł a zima przecież być musi

L.Mróz-Cieślik

Czytany: 157 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: