Jak ci pomóc...
Zmartwione oczy, zmartwiona twarz,
w ogromnym smutku widzę że trwasz.
Coś ciebie trapi, gryzie bez końca -
czy ta zgryzota jest tak męcząca ?

Jak cię pocieszyć, ukoić żal...
może nadziei rozpalić żar,
podnieść na duchu, przytulić szczerze?
Wiem, że pomogę, bardzo w to wierzę!!
Przyjmij ode mnie pomocną dłoń
i przytul do mnie zmartwioną skroń...

13.01.2014

Autor : mirek.sokol@interia.pl

Czytany: 337 razy


=>

Najnowsze


























Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ