moje słońce
dni słoneczne deszcz potopił gdzieś w kałużach
nagie drzewa zadumały się w pokorze
jasne świty i wieczory czas zakurzył
obraz lata między wiersze można włożyć

ogród zasnął pod całunem zwiędłych liści
na kalinie w mgłach porannych czerwień zmokła
wczoraj jeszcze fiolet wrzosów mi się przyśnił
dziś nostalgia zapukała znów do okna

nim spod ziemi westchną szeptem przebiśniegi
chociaż grudzień wplata w myśli niepogodę
póki wiosna nie da pierwszych zapowiedzi
moim słońcem jesteś miły ty na co dzień

12.12.2013 r.

Czytany: 433 razy


=>