Wigilia niepotrzebnych

Dźwięki kolędy płyną z oddali,
stare wspomnienia znów powracają
i łza niejedna cicho się toczy.
Obrazy wolno się przesuwają...

to tak niedawno dziecięce rączki
matczyną szyję obejmowały,
a na ojcowe, twarde kolana
małe urwisy się wdrapywały...

Zmrok dawno zapadł, północ się zbliża,
a jeszcze nadzieja się w duszach tli,
że może dzisiaj, w noc wigilijną,
ktoś tak bliski sercu otworzy drzwi.

Na pooranej zmarszczkami twarzy
zamiast uśmiechu łza znów zagości...
Smutne są święta już niepotrzebnych,
z Domu, ponoć pogodnej Starości.

Gabriela H-F / figa 981
13.10.2013 r.

Czytany: 315 razy


=>

Najnowsze


























Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ