Puste nakrycie


Puste nakrycie....

Jest taki wigilijny czas tylko jeden w roku raz
gdy wigilia się zaczyna do stołu zasiada rodzina
puste nakrycie czeka może zjawi się z daleka
ktoś biedny osamotniony jedyny gość spóźniony

albo strudzony wędrowiec coś ciekawego nam powie
serce miłością ogrzeje i przyniesie nadzieję
a może przybędzie osoba z innego wymiaru droga
cicho usiądzie przy stole zobaczy znów ziemskie pokoje

popatrzy na twarze znajome włosy szronem zroszone
zajrzy w miejsca pierwsze gdy jeszcze biło jej serce
opłatkiem podzieli białym przypomni o życiu całym
potem odpłynie z kolędą w swoją krainę zaklętą.

Autorka L.Mróz-Cieślik

Czytany: 228 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: