Gniew


Tak często gniewem duszę swą skrywam,
nie chcianą złością przez to przegrywam.
Gniew mnie od środka niszczy i psuje,
on tak toksycznie krew mi gotuje.

Zalewa całe moje wnętrzności,
wychodzą wówczas wszelkie podłości.
Ciemna kurtyna wtedy opada,
szatana zdaje się każda rada.

Choć przyjacielem nie jest on miłym,
kusi swym wdziękiem jakże zawiłym.
Przed nim się bronię jak tylko mogę,
wiem że jest dla mnie potężnym wrogiem.

Nieraz wygrywam gniew w sobie dusze,
walczyć bez końca ciągle z nim muszę!!!

03.12.2013

autor : mirek.sokol@interia.pl

Czytany: 226 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: