Jesienna dama




włos rozczochrany ma jesienna pani
opadają loki rude na ramiona chude
wkłada szarą suknię długo nam nie umknie
zostanie do grudnia zmoczy popołudnia
gołe drzewa skłóci a ludzi zasmuci

.....a może wesoła pokaże się rada
i ptaki zatrzyma i z wiatrem pogada
deszczową pod oknem zanuci piosenkę
z babim latem wróci uśmiechnie się pięknie

będzie tak jak pragnie tego jesień dama
stroi się już ładnie w liście po kolana
na nitkę nawleka grona jarzębiny
kasztan wiernie czeka na jesieni chrzciny

na głowę wkładają już kaski żołędzie
by wkraść się w jej łaski turlają się wszędzie
a ja bujam w obłokach jesiennie złociście
czy ta pani wysoka ma na głowie liście

może niska skulona dźwiga bagaż sama
co by pisać piękna ona ta jesienna dama


Autorka L.Mróz-Cieślik

Czytany: 353 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: