Na cokole
Już kilka razy złapałem się na ocenianiu
zapachu, do którego nie miałem wątpliwości
o tym, że to dobry mój znajomy, a jednak
nie mam dla niego nazwy. To tak jak blizna
niezagojona rana bez recepty na pocieszenie.

I gdy zapowiadają kolejne opóźnienie pociągu, to
dobrze mi z tym dzieleniem pozostałego czasu
na sortowanie przypadkowych osób w poczekalni
jak nigdy bezsporny przypadek luksusu o wybieraniu losu
osób, które mnie zagadują, gdy ja jeszcze
się nie zdecydowałem odwrócić do kogokolwiek oczu.

Czytany: 184 razy


=>

Najnowsze


























Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ