Wszystko już było
Bezdusznym szelestem kartek kalendarza,
listopad przygasił barwy października -
jesiennie zamglony, dzień smutkiem poszarzał
i niebem z ołowiu snom wieko zamyka.

Wiatr liście wilgotne nakleja na okno,
a przyszłość nabiera całkiem nowych znaczeń;
wczorajsze nadzieje na deszczu znów mokną,
gdy jutro zwątpieniem w drzwi głucho kołacze.

Ile jeszcze wiosen uśmiechnie się miło,
by łzą listopada skonać u powieki -
cóż się może zdarzyć, gdy wszystko już było
i wiesz, że nie wejdziesz do tej samej rzeki.

Czytany: 316 razy

R E K L A M A

=>