Obmowa




Nie przejdzie obojętnie
nie ominie nikogo
krąży wokół namiętnie
nastawiona wrogo

zawsze łatkę przypnie
upokorzy zbruka
i szybko nie zniknie
swoich ofiar szuka

wyskoczy znienacka
jak sztylet ukłuje
pewna zawadiacka
nigdy nie próżnuje

obgada na wskroś
od głowy po pięty
szerzy tylko złość
i w głowie zamęty

nikczemna fałszywa
jej celem obłuda
na nas się wyżywa
i wymyśla cuda

zawsze dopnie swego
i nie zna litości
dotknie do żywego
ta siostra zazdrości.

Autorka L.Mróz-Cieślik

Czytany: 200 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: