Epitafium pośpiechem niedokończone


w tym łóżku leży poeta nadgryziony przez czas
który prostym wierszem opisywał swoje uczucia i myśli
chwilę ulotną zaprzątającą zmysły każdego z nas
nasze marzenia w nadziei że dobro nie tylko się przyśni

a nad tym łóżkiem i poety zgaszonym szklistym wzrokiem
krążą wiersze formą doskonałe których nigdy nie napisał
anioły miłości ognistej i przyjaźni teraz zawstydzone mrokiem
pustej duszy z której los okrutny całą wenę wyssał

lecz życie powraca do mnie wraz z sygnałem radiobudzika
i znów nie zdążyłem solidnego epitafium wymyślić dla siebie
w blasku poranka mój podły nastrój szybko znika
cóż mi po ziemskiej sławie gdy będę kiedyś w niebie


Oskar Wizard

Czytany: 181 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: