(Nie-)Zmieniaj się


Co krok słyszę miłe słowa,
które w konsternację mnie wprawiają.
Stać Cię na więcej i możesz lepiej,
wystarczy przecież chcieć.
Od razu przed rozmarzonym wzrokiem
urocze wizje się zjawiają.
Bo przecież lepiej być szefem firmy,
niż pracować jako cieć.

Więc może zacznę od ubrania
które jest ładne, czyste,
ale nie-trendy.
Założę bardzo modne coś,
co swoim wyglądem
przeraża mnie.
I buty ciasne,
lecz z właściwym logo;
zdobędę tłumu względy...
Kupię też samochód
zadłużając się po szyję,
ten o którym śnię.

A potem zmienię mieszkanie
na domek, z róż pełnym ogródkiem.
Chociaż przyznam szczerze,
że wolę przytulny bałaganik.
Wymienię psa kochanego na rottweilera,
który pogryzie wszystkich porankiem.
Na końcu żonę,
na blond piękność,
która ma długie nogi
i duży stanik.

I gdy już wypełnię to co mi radzisz,
a co powinno mnie uszczęśliwić...
Zmieniony nie do poznania,
wręcz boski i modny ...
Będąc kimś innym,
mogę Cię nie chcieć znać;
możesz się zdziwić..
Niedoskonałym więc wolę,
jak teraz być;
za to pogodnym.


Oskar Wizard


Czytany: 953 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: