śmierć ma kochanka
Śmierć ma kochanka

Przychodzi cicho zapachem świec,
muska nasz strach swym
chichotem,
krąży opodal i ciągle ma chęć
na więcej
i
kręci swym kołowrotkiem...

Czasem przechodzi bardzo blisko,
zabiera ze sobą bliskich,
kochanych,
jej chłodu nie rozgrzeje ognisko
rodzinej miłości,
to płomień marny...

Kręgi znajomych się wykruszają
i na cmentarzu więcej tabliczek,
krewni ,znajomi
elegie śpiewają
i na pomnikach płoną znów
znicze...

A Ona tak krąży i krąży tuż
obok
i czasem spojrzy na swoją ofiarę
i nie ma się zlituj,
na nic łez potok,
jej sprawiedliwość ma swoją
Miarę...
eugmar.

Czytany: 247 razy


=>

Najnowsze















Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ