Drzewa golasy


zgubiły swe stroje zielone i złote
na psoty i harce już mają ochotę
lekkie jak motyle do góry unoszą
wirują w powietrzu i śpią z ranną rosą

posmutniały drzewa stoją w rzędzie gołe
żadne się nie gniewa na liście wesołe
co w górze wirują i spadają z krzepą
we włosy wskakują do butów się lepią

krążą kolorowe na ulicy w parku
drzewo chyli głowę nagie w zakamarku
smutno zimno żal że odeszły liście
patrzy sobie w dal na dzieci złociste

już nigdy nie wrócą znikną w białym puchu
tylko drzewa się smucą stojąc tak bez ruchu.

Autorka L.Mróz-Cieślik

Czytany: 344 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: