Cieślik_Lucyna - Gabinet_jak_się_patrzy .: Wierszoteka Ibki :.

Gabinet jak się patrzy


pracy nie przerobi biedak
po godzinach też się nie da
już kark sztywny boli głowa
pisze liczy wciąż od nowa

cyfry dwoją się i troją
przed oczami mroczki stoją
co tu począć już się smuci
szef na zbity pysk wyrzuci

przegryzł tylko chipsy śmiecie
nie był nawet w toalecie
głód doskwiera pęcherz pęka
taka praca to udręka

musi majdan wziąć do domu
i tam skończyć po kryjomu
małe jednak ma mieszkanie
stos papierów-przechlapane

nie ma tam spokoju ciszy
domowników głosy słyszy
nie może się wcale skupić
taka praca to do dupy

nagle pomysł i olśnienie
zaraz zrzuci ciężkie brzemię
gabinet ma jak się patrzy
w swojej małej ubikacji.

L.Mróz-Cieślik

Czytany: 226 razy


=>

Najnowsze


























Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ