Pytania stamtąd


Piszę bardzo przejęta wzruszeń nie kryję i łez
zawsze gdy idą Święta pytasz jak tu u nas jest
widzisz stamtąd więc wiesz jakie mamy nastroje
teraz niestety częściej targają nas niepokoje

próżno szukać sielanki bez pracy prawie wszyscy
ludzie cierpią samotnie depresja ogarnia zmysły
kościół już nie naucza sztuczność obłuda i kłam
życie to wielka sztuka a pieniądz rządzi się sam

świat też zupełnie inny pełen blasku splendoru
klimat zmienia na zimny ludzie nie mają honoru
do mnie powoli się zbliża smutna jesień życiowa
częściej coś tam zaboli i srebrem pokrywa głowa

nie narzekam na dolę dźwigam ten krzyż jak umiem
choć tyle już lat minęło wciąż nie mogę zrozumieć
rodzina daje wsparcie w marzenia przenosi pisanie
to jednak dręczy uparcie to samo od lat pytanie

myślę często nocami ten świat jest niesprawiedliwy
Ty powinieneś tu z nami być jeszcze pośród żywych
nic tak nie będzie jak było i ja niczego nie zmienię
za wcześnie zostałeś kochany tylko moim wspomnieniem

Czytany: 199 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: