Ultimatum
Chwila wspomnień, zapłakana,
deszczem drąży czas od rana,
zatapiając w nieuchwytny smutku cień;
dawnych marzeń sny spłowiałe,
niespełnieniem poszarzałe,
beznadzieją znów witają nowy dzień.

Chichot losu ciągle słyszę -
swój scenariusz życie pisze,
nie zważając, że nie bardzo jest mi w smak,
więc postawię wniosek jasny;
chcę scenariusz pisać własny,
albo wreszcie niech już wszystko trafi szlag.

Czytany: 174 razy

R E K L A M A

=>