Ten którego Dziewczyna pokochała.



moja nadzieja ma barwę twoich oczu
i kształt ukochanych ust
natchnienie odnajduję
kiedy tańczysz
i wciąż się śmiejesz
gdy czuję ciepło smukłych dłoni
i całuję krągły biust
jesteś bezpieczną przystanią uczuć
miłością wręcz promieniujesz

pośród życia sztormów
odnalazłem szczęście największe
myślałem już
że los zamknie na zawsze
radości skarbce
szare październikowe dni
rozświetli dwóch serc
uczucie najgorętsze
mamy wspólne marzenia
padają depresji jesiennej
twierdze

tak piękne to miłowanie
lecz tak kruche nasze istnienia
lęk ściska za gardło
gdy nocą po pracy
do domu samotnie powracasz
przewrotny los
zbyt często
kradł nasze spełnienia
lecz zły sen znika
kiedy swoim szaleństwem
mój plan dnia
kochanie wywracasz

bądź przy mnie
o każdej porze dnia i roku
wiosną uśmiechem radosna
latem podniecająca
jesienią soczyście dojrzała
a zimą ogrzej mnie sobą
rozświetl noc pełną mroku
może księciem z bajki nie będę
lecz zawsze tym
którego dziewczyna
pokochała


Oskar Wizard


Czytany: 182 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: