Kaprysy


Byłaś.
Tak bardzo mnie zauroczyłaś.
Cieplutka.
I grzałaś.
Napełniłaś mnie radością.
Zaczęłaś kaprysić.
Powiało smutkiem.
Humorki.
Dąsy.
I znowu uśmiech?
O Boże.
Co ja z tobą mam.
Moja ty




Kapryśna chmurko październikowa.

Czytany: 210 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: