Jesienny wiatr...
Jesienny wiatr kołysze smutne drzewa,
oddechem dnia przebrzmiałe sny rozgania,
i poprzez łzy tęsknoty codę śpiewa,
a nuty brzmią melodią pożegnania.

Ostatni liść wciąż jeszcze drży lampionem
na balu snów, co jawą się wydawał,
choć przecież wie, że mosty popalone,
zły wstaje świt i kończy się karnawał.

Opadnie łzą w jesiennych dróg rozstaje,
i stanie czas, wtulony w mgłę nad ranem -
stracone dni już nie zakwitną majem,
przez jeden gest Ananke pogrzebane.

Czytany: 419 razy

R E K L A M A

=>