Lenistwo


nikczemność tego grzechu
targa moje wnętrze
cóż z tego jednak
gdy kusi słodką tajemnicą
i choćbym wyhodował
pragnienia najgorętsze
w niebyt odejdą
niespełnioną tajemnicą

do czynu wzywają myśli
dziarskie rozśpiewane
lecz ciało buntem
naprzeciw zamierzeń staje
magnesem przyciąga wzrok
łóżko rozesłane
i targa mną
i ciągnie na decyzji rozstaje

niestraszna nawet wiedza
że przyjdzie wnet zapłacić
bo drogo kosztuje
chwila piękna leniwa
w snu czeluść rzucam się
choćbym miał dużo stracić
w tej samej sekundzie jednak
budzik się odzywa


Oskar Wizard


Czytany: 279 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: